No tak... trzynasty dzień miesiąca... trzynasta jak zawsze okazuje się pechowa. Szczególnie dla piłkarzy FC Barcelony stała się bardzo pechowa i przyniosła swoje straty...
Wczoraj pisałem o nieszczęśliwym, ale niegroźnym wypadku Gararda Pique (KLIK), a teraz zaś muszę już pisać o kolejnym nieszczęśliwym wypadku kolejnego z graczy Blaugrany.
Wczoraj także w płomieniach stanął dom Seydou Keity. Było to około godziny 15:00. W mieszkaniu Malijczyka wybuch pożar.
Prawdopodobnie przyczyną pożaru był fotel do masażu stojący na tarasie. Aktualnie w domu przeprowadzany jest remont. Pożar na szczęście udało się szybko zgasić nikomu nic się nie stało.
6866116611686868
Pożar w domu Keity....!
Słowa kluczowe:
Dodaj komentarz
Upewnij się że wpisałeś (*) wymagane informacje we wskazanym miejscu.
Podstawowe używanie kodu HTML jest dozwolone.






















