Ronnie powołany do kadry...
Po niemal rocznej przerwie do kadry Brazylii powraca wielki Ronaldinho. Brazylijczyk otrzymał powołanie na mecz towarzyski.
Była gwiazda Dumy Katalonii znalazł wreszcie uznanie w oczach obecnego szkoleniowca Canarinios - Mano Menezesa i został powołany na sparing z Ghaną, który odbędzie się 5 września na stadionie Fulham.
R10 grał w Blaugranie od 2003 do 2008 roku. Obecnie reprezentuje barwy Flamengo Rio de Janeiro.
Powołanie do kadry na tenże mecz towarzyski otrzymali także Dani Alves i Adriano.
Jest oferta za Alvesa! Z... Anżiii
Jak już wiemy malutki klub Anżi Machaczkała sprowadziła takie wielkie gwiazdy jak Roberto Carlos, Balázs Dzsudzsák, Jurij Żirkow czy Samuel Eto'o. Jednak nie zapowiada końca transferów. Teraz padła oferta za Dani Alvesa.
Rosyjski klub zaoferował 40 milionów euro za Brazylijczyka. Sam piłkarz miałby zarabiać aż 15 milionów euro za rok gry.
Dani niedawno podpisał jednak kontrakt z Barcą do roku 2015.Klauzula sięga 150 milionów euro. Czy astronomiczny kontrakt przekona go do odejścia z Camp Nou?
50 asyst Alvesa
Dani Alves jest bocznym obrońcom Barcelony. Gra niezwykle ofensywnie i bardzo często zapędza się pod pole karne rywali. Jego bramki są rzadkością, czasem wpadnie piłka do siatki po akcji, a czasem po strzale z dystansu. Jednak nie tylko za to kibice go kochają.
Brazylijczyk przyzwyczaił kibiców do bardzo częstego asystowania przy bramkach kolegów. Asyst ma już bowiem 50.
Asysta w meczu z BATE Borysów była asystą numer 50 w Barcelonie. jest to niezwykle dużo patrząc na to, że jest to obrońca.
Z Puyolem wszystko OK
Carles Puyol wybiegł wczoraj na boisko od pierwszych minut w pierwszym składzie. Jednak już w 36 minucie musiał zejść z boiska. Zastąpił go Dani Alves.
Kapitan Blaugrany zderzył się z zawodnikiem Levante - Arouna Koné. Po tym zderzeniu Carles dostał silne zawroty głowy i zamroczenie. Miał także małe problemy ze wzrokiem. W związku z tym nie mógł kontynuować dalej tego spotkania.
Po zejściu z boiska udał się zaraz do szatni i na badania medyczne. Testy nie wykryły żadnych nieprawidłowości w organizmie Puyola. Mecz z Realem jest zatem niezagrożony.
Por que? Porque somos los mejores!
Gdyby mecz trwał 90 sekund, a nie 90 minut to Real Madryt z pewnością by dzisiaj wygrał. Na nieszczęście Królewskich mecze piłkarskie trwają 90 minut. Barca kolejny raz pokazała gdzie jest miejsce Realu wygrywając 3-1 mimo iż już w 20 sekundzie przegrywała 1-0.
Zacznijmy od samego początku………
Zaglądając do historii, ogółem odbyło się 244 mecze pomiędzy tymi dwoma zespołami. Z czego Duma Katalonii triumfowała 99 razy, zaś Królewscy 90. Remisów padło 55. Barca strzeliła także więcej goli - 424, Real 402. Pierwsze derby odbyły sie 13.05.1902 roku. Wówczas zespół z Katalonii triumfował wygrywając 1-3.
Jeśli chodzi o pojedynki w Madrycie, tam Real triumfował 50 razy, 15 razy był remis, zaś 16 meczy wygrała Barcelona.
W tym sezonie Barca pokonała już Królewskich w Superpucharze Hiszpanii. W Madrycie był remis 2-2, ale Barca na Camp Nou w rewanżu wygrała 3-2.
Dzisiaj do samego końca nie były znane wyjściowe jedenastki na ten mecz.
Pep Guardiola zdecydował się na ustawienie 4-3-3 sadzając na ławce Mascherano, Ville i Pedro.
Oto składy:
Barcelona :
Valdés, Alves, Piqué, Puyol, Abidal, Sergio, Xavi, Iniesta, Cesc, Messi i Alexis
rezerwowi:
Pinto, Mascherano, Maxwell, Keita, Thiago, Pedro i Villa
Real:
Casillas, Coentrão, Pepe, Ramos, Marcelo, Alonso, Lass, Di María, Özil, Ronaldo i Benzema
Mecz zaczął się dla Barcelonie koszmarnie, bowiem już w 20 sekundzie koszmarny błąd popełnił Victor Valdes. Bramkarz Barcelony chwalony za grę nogami podał wprost do Di Marii, ten zagrał do Oezila. Jego strzał pechowo zablokował Busquets i piłka trafiła do Bezemy, ten pozostawiony bez krycia wpakował piłkę do bramki Valdesa.
ZOBACZ GOLA NA 1-0
Real przycisnął i chciał jak najszybciej strzelić drugiego gola, ale Barca już w 8 minucie mogła wyrównać.
Tym razem błąd popełnił Sergio Ramos, który potknął się. Wykorzystał to Leo Messi, lecz jego strzał obronił Casillas.
W 25 minucie kolejna szansa Realu, ale Cristiano Ronaldo marnuje 100% akcje.
W 30 minucie wreszcie Barca obudziła się na dobre. Stało się to za sprawą Leo Messiego , który przejechał całe boisko i mając na plecach kilku rywali dokładnie podał do Sancheza. Alexis precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Realu.
ZOBACZ GOLA NA 1-1
Barca wyraźnie się rozkręcała po zdobyciu gola, ale Real grał jakby słabiej. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Oto jak przedstawiały się statystyki. Posiadanie piłki - 56 procent dla Barcy. Strzały celne - 6:4 dla Realu. Niecelne - 2:1 dla Realu.
Pep Guardiola wyraźnie zmienił taktykę na 3-4-3 co zaowocowało o niebo lepszą grą zespołu.
W 53 minucie Xavi strzelał z dystansu, trafił w nogę Brazylijczyka Marcelo. Casillas całkiem zmylony wpuścił piłkę przy słupku.
Gol ostatecznie został zaliczony piłkarzowi Realu jako samobójczy, bardzo dziwna decyzja.
ZOBACZ GOLA NA 1-2
Po tej bramce Barca grała już w 100% to co kocha i potrafi najlepiej, co nie znaczy że Real nie miał swoich okazji.
W 65 minucie Cirstiano Ronaldo ponownie nie wykorzystuje 100% sytuacji, tym razem nie trafia po strzale głową.
Za to nie całą minutę później Cesc Fabregas pokazał mu jak to się robi. Barca po niecelnym strzale Ronaldo wykonała bardzo dobrą akcję. Piłka na prawym skrzydle dostał Dani Alves i dośrodkował idealnie na głowę Fabregasa. Piękna bramka ! i prowadzenie 3-1.
ZOBACZ GOLA NA 1-3
Od tej pory Barca grała już naprawdę koncertowo, a Real jakby opadł z sił i nie próbował już atakować. Może bali się znowu wysoko przegrać ?
W 79 minucie Fabregasa zastąpił Keita, później Sancheza zmienił Villa.
Jednak najaktywniejszy był Andres Iniesta, po jego akcji mógł paść gol, ale podanie do Messiego zablokował w ostatniej chwili gracz Realu.
Po tej akcji Iniesta opuścił boisko, a wszedł Pedro.
Do końca nie działo się zbyt wiele, ponieważ Real już zdecydowanie odpuścił sobie walkę o choćby 1 punkt.
Mecz zakończył się więc wynikiem 1-3. FC Barcelona kolejny raz w tym roku pokonuje Real Madryt. A Pep Guardiola nigdy jeszcze nie przegrał z Realem na Bernabeu jako trener.
Z tego meczu na pewno zapamiętamy głupi błąd Valdesa, ale również świetną zmianę taktyki na 3-4-3 i doskonałą grę w drugiej połowie.
FC Barcelona zajmuje teraz 1 miejsce w ligowej tabeli, ale ma rozegrany jeden mecz więcej od Realu Madryt !
Już wkrótce Barca uda się na Klubowe Mistrzostwa Świata, gdzie w czwartek 15 rozegra mecz półfinałowy z TBD.
Szybsze wyjazdy graczy na święta
Siedmiu piłkarzy FC Barcelony dostało pozwolenie na wcześniejszy wyjazd do rodziny na święta. Siódemka wyleci jutro w swoje rodzinne strony, zaś do treningów powróci ostatniego dnia grudnia.
Na szybszy wylot w rodzinne strony pozwolenia otrzymali Leo Messi, Javier Mascherano, Dani Alves, Adriano, Maxwell, Alexis Sánchez oraz Seydou Keita.
Reszta piłkarzy zagra w czwartek mecz rewanżowy z Hospitalet. w Pucharze Króla.
Alves ofiarą rasizmu
Derby jak to derby. Wielkie emocje zarówno na boisku jak i po za nim. Nie tylko agresja miedzy piłkarzami i między kibicami. Dało się ją również zauważyć (albo usłyszeć) na lini piłkarz - kibic.
Z trybun słychać było odgłosy, które są wydawane przez małpy, typu "uh, uuuuh!". Były one adresowane do Daniego Alvesa.
Sam zawodnik mówi, że "Nie słyszał ich, bo skupiał się na meczu", zaś Rzecznik prasowy Barcelony, Toni Freixa powiedział: "To była jakaś hańba." Głos zabrał także trener Espanyolu: "Potępiamy to i będziemy się starać to wyeliminować."
Na trybunach widniał także kontrowersyjny banner o treści "Qatar is not Catalonia", który nawiązywał do sponsora Barcelony.
Alves w Granadzie, Cesc w Londynie
Po meczu z Valencią Josep Guardiola dał swoim podopiecznym dwa dni wolnego. Każdy wiec wyjechał gdzie chce i czas spędza jak woli.
Dani Alves już wcześniej dostał kilka dni wolnego. Meczu z Valencią nie oglądał z trybun ponieważ dostał na to pozwolenie od klubu, a grać nie mógł z powodu kartek.
Brazylijczyk spędził pięć dni w Granadzie wraz z kierownikiem ds. marketingu i reklamy klubu Granada CF - Álvaro Pérezem. Piłkarz chodził po ulicach miasta rozdawał autografy i fotografował się z kibicami.
Dani wziął udział także w koncercie piosenkarki Indii Martínez i zwiedził najciekawsze zakątki miasta.
Cesc Fàbregas wyleciał na dwa dni do Londynu na spotkanie z przyjaciółmi z klubu. Pierwszy dzień spędził z przyjacielem - Tomasem Rosickym.
50 Pepa, 51 Leo i 200 Alvesa!
Mecz FC Barcelony z AC Milanem w Lidze Mistrzów był szczęśliwy nie tylko ze względu na awans, ale także na to iż był jubileuszowy dla Leo Messiego, Josepa Guardioli i Dani'ego Alvesa.
Szkoleniowiec Dumy Katalonii prowadził wczoraj zespól po raz 50 w Champions League. W sezonie 2008/2009 - 15 razy, w sezonie 2009/2010 12 razy, w minionym sezonie 13 razy oraz w bieżącym sezonie już 10-krotnie. Bilans to 31 zwycięstw, 14 remisów i 5 porażek. Piłkarze strzelili w tych meczach 119 goli a stracili 40.
Brazylijczyk rozegrał wczoraj spotkanie numer 200 w barwach FC Barcelony. W Primera Division rozegrał 125 meczy, 43 w Lidze Mistrzów, 21 razy w Pucharze Króla, 6 razy w Superpucharze Hiszpanii, 2 razy w Superpucharze Europy i 3 razy w Klubowych Mistrzostwach Świata. Od 2008 roku strzelił 15 bramek.
Natomiast Argentyńczyk strzelił wczoraj dwie bramki, gola numer 50 i 51 w Lidze Mistrzów. Tym samym zajmuje już trzecie miejsce na liście najlepszych strzelców w Pucharze Europy. Znajduje się za za Ruud'em van Nistelrooy'em (56) i Raulem (71).
Pique dalej nie trenuje...
Wczoraj w Ciutat Esportiva odbył się kolejny trening przygotowujący do dzisiejszego meczu z Levante. Do normalnych treningów powrócił Dani Alves, zaś po raz kolejny indywidualnie trenował Gerard Pique.
Brazylijczyk w ostatnim meczu z Realem Saragossa musiał opuścić przedwcześnie boisko z powodu lekkiego urazu. Na pomeczowym treningu nie trenował na pełnych obrotach. Teraz jednak wszystko jest w porządku i trenuje już na pełnych obrotach.
Hiszpan dalej dochodzi do siebie to niby niegroźnej kontuzji, która okazała się być nieco gorsza od tej którą przewidywano. Wczoraj po raz kolejny trenował w odosobnieniu pod okiem fizjoterapeutów.
W treningu wzięli udział także Bartra, Montoya, Tello i Muniesa z FC Barcelony B.






















